OSBRiDGE, sieci bezprzewodowe 5 GHz 2,4 GHz - WINet Kalisz

Infrastruktura publiczna

2007.06.21
Źródło: Computerworld

Małopolska Sieć Szerokopasmowa to pomysł na pomost pomiędzy operatorami ogólnopolskich sieci, a lokalnymi operatorami sieci dostępowych i dostawcami usług, którzy chcą dotrzeć do użytkowników w mniejszych miejscowościach. Projekt ten uzyskał aprobatę Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które chce go prezentować jako wzorcowy przedstawicielom innych województw.

Dofinansowanie budowy szerokopasmowych sieci telekomunikacyjnych z funduszy publicznych uznaje się w wielu państwach za konieczność. We wszystkich społeczeństwach są obywatele, którzy wciąż nie mogą korzystać z efektów rozwoju konkurencji w sektorze telekomunikacji, m.in. z powodu braku infrastruktury, która byłaby w stanie zapewnić dostęp do nowoczesnych i tanich usług. Potencjalni inwestorzy uznają budowę nowej infrastruktury w niektórych obszarach zbyt kosztowną wobec korzyści, które daje rozbudowa i unowocześnianie systemów już eksploatowanych w gęsto zaludnionych aglomeracjach.

Wyrównać możliwość dostępu

Dynamika postępu technicznego, poprawa jakości, pojawianie się nowych usług i zastosowań technologii informacyjnych wpływa na wszystkie dziedziny życia, wyznacza nowe cele w gospodarce i administracji. Inwencja i wyobraźnia nowych graczy rynkowych wiąż zaskakuje. Sektor, który jeszcze nie tak dawno był całkowicie zmonopolizowany poddaje się dosyć skomplikowanym regulacjom, mającym tworzyć lepsze warunki dla rozwoju konkurencji. Eksperymentowanie nowymi regulacjami może też czasem krępować rynek zamiast go wzmacniać.

Wzrostowi konkurencji w najbardziej atrakcyjnych częściach rynku może też towarzyszyć niekorzystny efekt uboczny - pogłębianie się luki cywilizacyjnej pomiędzy mieszkańcami miast a niektórych biedniejszych regionów wiejskich, a w skali globalnej, pomiędzy państwami bogatszymi i biedniejszymi. Można zakładać, że wolny rynek po jakimś czasie wyrówna te różnice, ale straty społeczne trudnego do oszacowania okresu przejściowego byłyby trudne do nadrobienia.

Wiele już pożądanych lub potencjalnie przydatnych zastosowań środków łączności elektronicznej, szczególnie takich, które wspierają działanie administracji publicznej w kontaktach z obywatelem, ma sens tylko pod warunkiem ich powszechnej dostępności. Dlatego tworzenie warunków do budowy szerokopasmowej infrastruktury telekomunikacyjnej, włącznie z bezpośrednim planowaniem i finansowaniem przedsięwzięć, musi się wpisywać w politykę publiczną, wszędzie tam, gdzie siły rynkowe nie dają jasnej wizji rozwoju.

Dla takich państw jak Polska, która ciągle plasuje się względem stanu rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej w ogonie Europy, realizacja związanych z tym wyzwań to sprawa najwyższej wagi, ponieważ od tego zależy, czy nasza gospodarka w ogóle będzie się liczyć w nowoczesnym świecie.

Samorząd operatorem

Wiele samorządów już zrozumiało znaczenie społecznego zapotrzebowania na dostęp do technologii informacyjnych, wiedząc świetnie z bezpośrednich obserwacji, czy można liczyć na komercyjnych operatorów obecnych na lokalnych rynkach. Zachętą dla samorządów jest możliwość finansowania projektów związanych z rozwojem społeczeństwa informacyjnego z funduszy europejskich. W grę wchodzą niebagatelne kwoty. Tylko w województwach ściany wschodniej jest to 300 mln euro. Jeżeli uświadomić sobie, że to zdecydowanie najszybsza z możliwych metod awansu regionów wiejskich, należałoby się spodziewać wielu odważnych projektów.

Cechy działalności telekomunikacyjnej w warunkach rynkowych to rozwojowa zdolność do łączenia się ze wszystkimi dostępnymi sieciami, umiejętność stałego utrzymania się na najwyższym poziomie technicznym, a także efektywne definiowanie produktów usługowych, pozwalających wygrywać z konkurencją. Dla inwestora publicznego oznacza to w praktyce konieczność nawiązania stałej wielostronnej współpracy z sektorem prywatnym. Budowana za publiczne pieniądze sieć musi być otwarta dla wszystkich chętnych operatorów również ze względu na formalne wymogi finansowania i zasady prawne obowiązujące podmioty o znaczącej pozycji rynkowej.

Mechanizmy takiej współpracy, które odważył się zaproponować Marszałek Województwa Małopolskiego, to po części pionierska praca, również, dlatego, że poglądy na temat sieci i usług w ostatnim czasie wyraźnie ewoluują, czyli np. trudno czerpać wprost z doświadczeń realizowanych wcześniej w innych krajach. Model Małopolskiej Sieci Szerokopasmowej polegałby na tym, aby na terenach zagrożonych wykluczeniem cyfrowym wybudować infrastrukturę - uzupełniającą istniejące, należące do różnych operatorów zasoby - która stanowiłaby regionalną sieć szkieletową. Małopolska sieć będzie się składać z lokalnych sieci szkieletowych, umożliwiających łączenie - na równych zasadach - z ogólnopolskimi sieciami wszystkich zainteresowanych operatorów. Sieć małopolska ma być również otwarta dla wszystkich lokalnych operatorów sieci dostępowych oraz dostawców usług. Projekt ten uzyskał aprobatę Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które chce go prezentować jako wzorcowy przedstawicielom innych województw.

Nawet niektórzy tzw. komercyjni operatorzy, zajęci tradycyjnymi, "nierozwiązywalnymi" problemami z realizacją inwestycji i walką z byłym monopolistą, nie zawsze dostrzegają nowe wyzwania, co oznacza, że wielu z nich może stracić rynki na rzecz nowych graczy.

Specjalzacja: zarządzanie siecią

Wymagania techniczne dla nowoczesnych sieci zmieniają się bardzo szybko, podobnie jak strategie oferowania usług lub prezentowania aplikacji. To stoi w sprzeczności z cyklem planowania przedsięwzięć w ramach administracji. Jeżeli zbudujemy sieć nadmiarową zamkną nas za niegospodarność, jeżeli zbyt ograniczoną, możemy być oskarżeni o sprzyjanie monopolom. Ważniejsze, że błędy w planowaniu spowodują, że w obu przypadkach zostaniemy szybko ominięci przez innych, którzy zrobią to lepiej i taniej, czyli ryzykujemy mniej więcej to samo.

Dosyć trudno jest rozważać strategię wykorzystania infrastruktury, kiedy jej wciąż brakuje, ale zakładając docelowy model, w którym rynek działa w warunkach konkurencji trzeba zauważyć, że jej posiadanie, czy fizyczne kontrolowanie traci na znaczeniu. Ważniejsza jest efektywność wykorzystania zasobów i zdolność dostosowania do oczekiwań użytkowników, zarówno indywidualnych, jak i hurtowych, czyli operatorów i sprzedawców usług.

Samorząd inwestując "własne" pieniądze w budowę sieci telekomunikacyjnej, powinien wybrać w tym celu operatora i umówić się z nim na efekt w postaci ograniczonego w czasie zarządzania infrastrukturą. Odpowiedzialnością tego podmiotu ma być zachowanie zdolności do współpracy ze wszystkimi chętnymi operatorami, czyli odpowiednie dynamiczne skalowanie zarządzanej sieci oraz dostosowanie i unowocześnianie elementów aktywnych. Oznacza to, że trzeba wyłuskać z rynku tych, którzy chcą się specjalizować w zarządzaniu sieciami telekomunikacyjnymi i potrafią ustawić relacje ze wszystkimi operatorami na równoważnych zasadach.